Para w małej łazience - jak pozbyć się problemu bez remontu
Mała łazienka paruje szybciej niż duża, bo w niewielkiej kubaturze nawet krótki prysznic wprowadza do powietrza sporo wilgoci. Jeśli pomieszczenie ma jedno okno albo w ogóle go nie ma, a drzwi są szczelne, para nie ma gdzie uciec. Zamiast się rozproszyć, osiada na lustrze, fugach i ścianach, a po jakimś czasie zaczyna sprzyjać rozwojowi pleśni. Problem narasta stopniowo, więc wiele osób zauważa go dopiero wtedy, gdy na silikonie pojawiają się czarne punkty.
Najczęstszą przyczyną jest brak skutecznego wywiewu. Wentylacja grawitacyjna w bloku działa różnie w zależności od piętra, temperatury na zewnątrz i tego, czy sąsiedzi nie zakłócili ciągu. Kratka, która wygląda na sprawną, może w praktyce nie odsysać prawie nic. Warto sprawdzić, czy powietrze jest rzeczywiście zasysane - wystarczy przyłożyć kartkę papieru do kratki przy zamkniętych drzwiach. Jeśli kartka nie drgnie, wentylacja nie spełnia swojej roli. Sposoby na poprawę ciągu w typowym bloku, łącznie z tańszymi rozwiązaniami, opisano na depra.pl, gdzie znajdziesz konkretne wskazówki krok po kroku.
Bez remontu można zrobić kilka rzeczy od razu. Po pierwsze, nie zamykaj drzwi łazienki szczelnie zaraz po kąpieli - zostaw je uchylone na kilkanaście minut, żeby wilgoć miała drogę ucieczki do reszty mieszkania. Po drugie, wycieraj ściany i podłogę po prysznicu, zanim woda zdąży odparować. Po trzecie, jeśli w łazience jest okno, wietrz krótko, ale intensywnie - kilka minut przy szeroko otwartym skrzydle działa lepiej niż uchylanie na cały dzień. Po czwarte, rozważ montaż wentylatora osiowego z czujnikiem wilgoci. Taki wentylator włącza się sam, gdy powietrze staje się zbyt wilgotne, i wyłącza po spadku wilgotności. Montaż nie wymaga kucia ścian, jeśli korzystasz z istniejącego otworu wentylacyjnego.
Warto też przyjrzeć się codziennym nawykom. Zbyt gorąca woda i długie prysznice generują więcej pary, niż jesteś w stanie usunąć. Suszenie prania w łazience to kolejny czynnik, który pogarsza sytuację - mokre ręczniki i ubrania oddają wilgoć przez wiele godzin. Jeśli mimo tych zmian problem nie ustępuje, przyczyną może być zatkany kanał wentylacyjny albo cofka z sąsiedniego pionu. Wtedy potrzebna jest fachowa kontrola, ale w wielu przypadkach wystarczą proste zabiegi, żeby para przestała być stałym gościem w małej łazience.